Wakacje, wakacje i po wakacjach

Wakacje się kończą, więc czas na małe podsumowanie. Niewątpliwie najważniejszym punktem był wyjazd do Chorwacji. Cała rodzina spędziła 2 tygodnie w Makarskiej, gdzie z pewnością udało nam się wygrzać, opalić i nacieszyć śródziemnomorskim klimatem. Na szczęście zadowoleni jesteśmy zarówno my (rodzice) jak i nasze maluchy 🙂

Mała rada, jeżeli chcecie jechać do Dubrownika lub w jego okolice kilka miesięcy wcześniej pamiętajcie o wyrobieniu paszportu. Mimo, że Chorwacja jest w Unii Europejskiej, żeby dojechać do całkiem południowej części kraju musimy przejechać także przez Bośnię i Hercegowinę, gdzie niestety na granicy będą chcieli od nas paszport. Początkowo mieliśmy taki plan, ale za późno zabrałam się za ich wyrobienie i nie zdążyłabym przed urlopem. Pojechaliśmy więc do Makarskiej i również jestem strasznie zadowolona. Co prawda ilość turystów jest tam przerażająca, ale przynajmniej nie ma problemu ze znalezieniem nowych znajomych także z Polski. Przed wyjazdem naturalnie trzeba było zrobić całą masę zakupów i pozałatwiać formalności takie jak chociażby ekuz na Chorwację. Karta na szczęście nie była potrzebna, ale wiadomo, nie warto ryzykować. Zwłaszcza że jej wyrobienie trwało chwilę i jest bezpłatne.

Sylwia i Kamil nie mogą się już doczekać kolejnych wakacji, ale póki co przed nami cały rok. Dla Kamila szczególnie ważny bo już jutro rozpoczęcie roku szkolnego. Nasz pierworodny rozpocznie naukę i mam nadzieję, że przez te wszystkie lata edukacji nie będzie musiał borykać się z wieloma problemami.

Advertisements

Fonoholizm u dzieci

Moim zdaniem uzależnienie od komórki to kolejne “zagrożenie” dla najmłodszych, zaraz po uzależnieniu od komputera. Do tej pory pamiętam mój pierwszy telefon, jaki dostałam chyba w wieku 12 lat – niebieską cegłówkę Nokię, która była wytrzymała na upadki na beton i miała takie fascynujące gry, jak Snake 🙂 Z pewnym sentymentem wspominam swoje dzieciństwo i nie żałuję, że nie miałam dostępu do Internetu non stop w telefonie. Dlaczego teraz moje dzieci muszą to mieć? Nie muszą 🙂

Continue reading Fonoholizm u dzieci

Strona dla rodziców :)

Może pamiętacie, jak kiedyś pisałam o ubezpieczeniu posagowym w pigułce? Mam nadzieję, że ta pigułka była do przełknięcia, bo dzisiaj trochę rozwinę temat i polecę stronę, na którą możecie zaglądać, jeśli…będziecie zainteresowani ubezpieczeniem dziecka. Teraz powinien na mnie spaść grad krytycznych uwag za taki temat w piątek 😛 Ale lepiej wiedzieć, gdzie szukać informacji, zwłaszcza, że pewnie większość rodziców nawet nie wie, co gwarantuje ubezpieczenie ich dziecka w szkole. A Wy wiecie? 😛

Pożyteczna strona to http://ubezpieczonedziecko.pl/faq. Na Facebooku jest także fan page, jeśli ktoś woli tak dowiadywać się o nowych treściach na stronie – dla mnie to bardzo wygodne. Podlinkowałam do FAQ, bo możecie sobie doczytać o tych sprawach, o których wcześniej wspominałam. I starać się nie usnąć z nudów. 🙂

W dziale artykuły możecie znaleźć ciekawe (dobra, dobra, wiem) treści, które odpowiadają na wątpliwości w związku z zabezpieczeniem finansowym dzieci. Mnie też kiedyś one ogarniały – ale ja już się ogarnęłam dzięki takim kompetentnym stronom 🙂

Finanse to ważna rzecz, dlatego warto pomyśleć o przyszłości dziecka. Niech mi nikt nie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają! Same pieniądze – nie, ale zapewniają życie na godnym i dobrym poziomie 😛

Przerażają mnie małoletnie księżniczki!

Buty na obcasie. Spódniczka mini – albo trochę dłuższa, do kolan, grunt, żeby odsłaniała smukłe łydki. Bluzka dopasowana do talii. Nieprzesadzony makijaż, dyskretna biżuteria lub duża bransoleta i wyraziste kolczyki, jeżeli pasują do kolorystycznie stonowanego stroju. Wyczesane włosy, świeże, pachnące jeszcze kosmetykami. Ja nie mówię o szykowaniu się na randkę – piszę o małoletnich księżniczkach.

Continue reading Przerażają mnie małoletnie księżniczki!

Czy polisa dla dziecka może być składnikiem alimentów?

Tknęło mnie dzisiaj, żeby poruszyć ten temat o polisie na życie – http://www.ubezpieczeniaonline.pl/ranking-ubezpieczen/ubezpieczenia-na-zycie/0.html , ponieważ dowiedziałam się od sąsiadki, że małżeństwo z dzieckiem z dołu się rozwodzi. Zrobiłam wielkie oczy, bo zawsze wydawało mi się, że byli zgodną parą – cóż, tylko mi się wydawało. Bywali u nas często z dzieckiem albo sami i nigdy nie zauważyliśmy czegoś, co mogłoby świadczyć o tym, że do siebie nie pasują lub mają jakiś konflikt. No ale nie wszystko trzeba uwidaczniać przed innymi. Dlatego postanowiłam poruszyć temat tego, co się stanie z polisą posagową, kiedy małżeństwo się rozwiedzie.

Continue reading Czy polisa dla dziecka może być składnikiem alimentów?

Dziecko chce zwierzaka? A może…elektroniczne?

“Mamo, mamo, chcę kotka!”, “Tato, tato, chcę pieska!” – rodzicom wcale nie trudno usłyszeń takie radosne okrzyki z ust dziecka, kiedy na ulicy zobaczy pięknego, wesołego zwierzaka, albo kiedy u koleżanki lub kolegi bawiło się z uroczym kotkiem lub szczeniaczkiem. I co wtedy zrobić? Jaką mamy pewność, że dziecku b. szybko nie znudzi się zwierzątko? Moim zdaniem najpierw warto kupić mu zabawkę, która sygnalizuje w pewien sposób potrzeby i uczy odpowiedzialności – elektronicznego zwierzaka.

Continue reading Dziecko chce zwierzaka? A może…elektroniczne?

Kawa dla dzieci

Ostatnio moja znajoma była przerażona, bo jej mąż pod jej nieobecność w domu zrobił normalną kawę ich ośmioletniemu synkowi. Mały chciał spróbować ulubionej kawy swojego taty, więc ten pozwolił mu skosztować. Jednak Dominikowi kawa z mlekiem i cukrem nie za bardzo posmakowała, więc nie będzie jej pił 😛 Jednak nie rozumiem skrajnej reakcji mojej znajomej – przecież taka jedna normalna kawa Dominikowi na pewno by nie zaszkodziła. Choć jestem zdania, że dzieciaki pić kawy nie powinny.

Continue reading Kawa dla dzieci

Niewidzialny przyjaciel dziecka

Czasami zdarza się tak, że nasze dziecko zaczyna rozmawiać z wyimaginowanym przyjacielem. Czym jest to spowodowane? Czy jest to powód do niepokoju? Dziecko mojej sąsiadki miało takiego “przyjaciela” chyba przez pół roku. Później się “pokłócili” i “przyjaciel” odszedł w niepamięć. Ale mama chciała już prowadzić dziecko do psychologa.

Continue reading Niewidzialny przyjaciel dziecka